CWU ze słońca
Po co oddawać nadwyżkę, skoro można ogrzać wodę?
Mając instalację fotowoltaiczną rozliczaną jeszcze na starych zasadach, szybko zauważyłem jedną rzecz: sama produkcja wystarczającej ilości energii nie oznacza, że rachunki znikają. Skoro tak, warto wykorzystać jak najwięcej wyprodukowanego prądu na miejscu.
Najprostszy pomysł? Zwiększyć autokonsumpcję.
W domu ciepła woda musi być zawsze. Grzałka w zasobniku CWU i tak od czasu do czasu musi się uruchomić. Dlaczego więc nie sprawić, żeby przy normalnych warunkach pilnowała tylko wymaganej temperatury, a kiedy fotowoltaika produkuje więcej energii niż aktualnie potrzebuje dom — wykorzystywała tę nadwyżkę do mocniejszego nagrzania zbiornika?
Żeby to zrealizować, potrzebowałem wiedzieć, co właściwie dzieje się w zasobniku. Dzięki Andrzejowi dowiedziałem się więcej o ESP8266 i o tym, jak można go wykorzystać do odczytu temperatury.
Tajemną wiedzę przekułem więc w zakupy: moduł ESP8266 i pięć czujników DS18B20 za niebotyczne około 50 zł. Da się taniej. :)
ESP8266 wybrałem też z jednego bardzo ważnego powodu — chciałem, żeby całość działała lokalnie. Internet może sobie nie działać, chmura może mieć gorszy dzień, a mój bojler ma robić swoje.
Chmura ma prawo przejść. Grzałka nie musi od razu panikować.
Pierwsza wersja obserwowała temperaturę CWU oraz produkcję instalacji PV i na tej podstawie podejmowała decyzję o uruchomieniu grzałki. Problem pojawiał się przy zmiennej pogodzie: mała chmurka, produkcja spada, grzałka się wyłącza; chmurka odlatuje — grzałka znowu startuje.
Dlatego z pomocą AI powstała wersja 2.0. Automatyzacja nie reaguje już nerwowo na każdą chwilową zmianę produkcji. Bierze pod uwagę temperaturę wody, dostępność energii z PV oraz czas utrzymywania się określonych warunków. Histereza i logika „antyklikania” ograniczają niepotrzebne przełączenia.
Wiedzieć, gdzie naprawdę płynie prąd
Na montaż czeka już Shelly Pro 3EM. Obecny system wie, ile produkuje instalacja PV, ale nie zna jeszcze z odpowiednią dokładnością rzeczywistego bilansu całego domu.
Po montażu licznika decyzja o włączeniu grzałki będzie mogła wynikać z informacji: „w tej chwili rzeczywiście oddaję energię do sieci — mogę ją wykorzystać u siebie”. Jeśli nadwyżka będzie odpowiednia i utrzyma się wystarczająco długo, grzałka ją wykorzysta. Gdy dom zacznie pobierać więcej albo produkcja spadnie, automatyzacja ustąpi. Komfort pozostaje nadrzędny — ciepłej wody ma nie zabraknąć.



