Więcej niż szybciej

Dalej

Bo czasami 10 kilometrów to dopiero rozgrzewka.

To, jak daleko potrafimy dojść, zależy nie tylko od siły mięśni. Czasem ważniejsze jest to, czy mamy w sobie spokój, równowagę i chęć, żeby zrobić kolejny krok.

Wszystkie kilometry — treningi, biegi, przejścia i wyprawy
udokumentowane od września 2016 r. · stan na

Wybrane wyprawy

PMP 2026

202654,9 kmPrudnicki Maraton Pieszy

To już kolejny — tak naprawdę nie wiem który — Prudnicki Maraton Pieszy organizowany przez Oddział PTTK w Prudniku. Prawie 55 km z Karlowej Studenki do Prudnika w pogodny, piękny wrześniowy dzień. Po drodze mnóstwo pięknych widoków i ludzi, z którymi dobrze było dzielić szlak.

PMP 2026 — na trasie
PMP 2026 — leśna część trasy

Rysy 2026

202626,3 km

Świt na Drodze Oswalda Balzera prowadził mnie asfaltem aż do Morskiego Oka, gdzie po zmianie nawierzchni pod nogami przywitały mnie piękne widoki znad Czarnego Stawu. Po intensywnym wysiłku i śniadanku na Buli mogłem przystąpić do zmagania z „żelastwem”. Wśród chmur i przepięknych widoków zdobyłem szczyt najwyższej góry w Polsce. Dobrze było znów stanąć na jej szczycie.

Rysy 2026 — widok z trasy
Rysy 2026 — warunki na podejściu
„…wschód słońca spotkany gdzieś po czterdziestym kilometrze smakuje wyjątkowo…”

Prudnik–Pradziad 2026

202655,4 km

Rajd jak co roku. To już kolejny taki. Trasa jak trasa — troszkę pobiegnę, troszkę przejdę i za kilka godzin będę u celu. Posiedzę ze znajomymi, pogadamy i poczekamy na zakończenie. Nic mnie już nie powinno zaskoczyć.

Nic bardziej mylnego. Po kilkunastu kilometrach marszobiegu, kiedy nogi i ciało już przestały protestować, że znów się nad nimi znęcam, spotkałem znajomych, którym trzeba było udzielić pomocy. Po wielu wykonanych telefonach, wspólnie z kilkoma napotkanymi uczestnikami, czekaliśmy na akcję ratowniczą czeskich służb. Wszystko skończyło się szczęśliwie.

Ale mięśnie wystygły i głowa nie była już taka, jaka powinna być. To był jeden z trudniejszych rajdów — mentalnie. Skończyłem, bo wiem, że zrobiłbym to nawet na czworaka. I kończąc: nie lubię cię, Malý Děd.

Prudnik–Pradziad 2026 — akcja ratownicza
Prudnik–Pradziad 2026 — na trasie
„…gdy w ciszy kończą się słowa, czasem zostaje modlitwa…”

100 z Hakiem 2026

2026109,6 kmpierwsza setka

Pierwsza setka w moim życiu. Było… długo, ale fajnie. Jeśli słowem „fajnie” można określić ból nóg, pęcherze, które trzeba było zerwać na 80. kilometrze, pusty brzuch przy jednoczesnej niemożności włożenia do ust czegoś większego, ciągnący się w nieskończoność dziewięciokilometrowy Hak i zimno o świcie, to tak — było fajnie.

Satysfakcja z uderzenia w gong oznaczający zakończenie trasy i z własnoręcznego wybicia pinsa zostanie ze mną na długo. Świetna organizacja i miła, domowa atmosfera. Myślę, że to nie była moja ostatnia 100 z Hakiem.

100 z Hakiem 2026 — meta i wynik
100 z Hakiem 2026 — noc na trasie
„…gdyby kamienie i korzenie umiały odpowiadać…”

3xKopa 2026

202681,12 km łącznieVertical 3,79 · 3xKopa 66,86 · Głucha Dycha 10,47 km

Tegoroczna edycja była dla mnie wyjątkowa — trwała trzy dni. W piątek Vertical i medal wręczony na samej górze wieży na Biskupiej Kopie. W sobotę walka z upałem na trzech pętlach i 63 km dystansu. Niedziela to „dycha”, żeby nogi za krótko mnie nie bolały.

Było ciężko, było upalnie i jak zwykle — na maksa. Za rok znów się spotkamy.

3xKopa 2026 — medal
3xKopa 2026 — Biskupia Kopa

Ultramaraton Annogórski 2026

202653,1 kmdla znajomych: Anka

Po trzech latach przerwy wracam na Ultramaraton Annogórski. Zimny świt, śnieg i błotko. Najlepsze, co może człowieka spotkać na 35. kilometrze, to stopa, której nie można wyciągnąć z błota :).

A tak na serio — lubię Ankę i tę mobilizację po świątecznej przerwie, żeby się ruszyć i odpowiednio wejść w nowy rok.

Ultramaraton Annogórski 2026 — meta
Ultramaraton Annogórski 2026 — śnieg na trasie
„…czasem trzeba wyjść w zimny świt, żeby wrócić z głową poukładaną od nowa…”

PMP 2025

202551,1 kmPrudnicki Maraton Pieszy

Jak zwykle PMP to świetna organizacja PTTK Prudnik, piękna krajobrazowa trasa i deszcz, deszcz, deszcz. Tyle razy, ile w ciągu tej 51-kilometrowej trasy zmokłem i wyschłem, spokojnie wystarczyłoby na kilka osobnych rajdów.

Było bajecznie. Uwielbiam taką pogodę — jest wymagająca, ale też jest dla wszystkich. Jeśli ją zaakceptujesz i nie będziesz się buntował, stanie się twoim sprzymierzeńcem.

PMP 2025 — deszczowa trasa
PMP 2025 — krajobraz i pogoda
„…deszcz na szlaku przeszkadza tylko do chwili, w której przestajesz z nim walczyć…”

Twardzi jak stal. Turawa 2025

202576,92 km łącznieod zmierzchu do świtu

To dla mnie jeden z większych kamieni milowych w moim życiu. Długo się do tych biegów przygotowywałem — fizycznie i mentalnie. To właśnie tej nocy uświadomiłem sobie, że ludzkie ciało ma limity i ograniczenia, ale najlepiej nie zawracać sobie nimi głowy.

Od zmierzchu do świtu, trzy dystanse, setki ludzi i ja sam pośród nich. Z własnymi bolączkami, ograniczeniami i… uśmiechem na twarzy. Spokojny, poukładany i mocny mentalnie. Dzięki sobie, rodzinie i znajomym. To był bieg… nie, to były trzy biegi, w których nie było ściany, nie było zawahania, nie było zwątpienia.

Dwa lata wcześniej za dużo chciałem i skończyło się — piiiiiiiii. Biegnie się dla siebie, dla przyjemności i dla satysfakcji, a nie po to, żeby coś udowodnić i pokazać, że można. Biegnie się, a jak się już nie da, to się idzie. Ważne, żeby w dobrym kierunku.

Twardzi jak stal. Turawa 2025 — pamiątka po ukończeniu
Twardzi jak stal. Turawa 2025 — meta
„…nie każdy krok musi być szybki. Ważne, żeby prowadził dalej…”